Franek
Bujak sensoryczny
Pierwsze niepokojące sygnały dotyczące stanu zdrowia Franka wyszły na jaw, gdy jego mama była jeszcze w ciąży. To właśnie wtedy lekarze zauważyli, że chłopiec ma widocznie mniejszy żołądek, ale niestety był to dopiero początek druzgocących wieści… Już po narodzinach, u naszego małego Podopiecznego, stwierdzono bowiem cechy dysmorficzne twarzy, a także okazało się, że ma on trudności ze ssaniem, przez co musiał być karmiony z pomocą sondy.
Odpowiedzi na piętrzące się pytania przyszły dopiero po przeprowadzeniu badań genetycznych WES. To dzięki nim lekarzom udało się postawić diagnozę wady genetycznej w postaci delecji chromosomu 10G26. W jej konsekwencji Franek mierzy się z opóźnieniem psychoruchowym, obniżonym napięciem mięśniowym, opóźnieniem rozwoju mowy oraz najprawdopodobniej niepełnosprawnością intelektualną, co oficjalnie będzie można potwierdzić dopiero za kilka lat. Chłopiec znajduje się pod opieką szeregu lekarzy i specjalistów - kardiologa, okulisty, psychologa, laryngologa, neurologa, logopedy czy lekarza rehabilitacji.
Największym marzeniem, a zarazem potrzebą naszego małego Podopiecznego jest sensoryczny bujak Montessori. Dzięki subtelnej stymulacji zmysłów i kojącemu huśtaniu Franek z pewnością się wyciszy i skutecznie odpocznie od codziennych zmagań z chorobą. Z pozoru zwykły bujak stałby się zatem dla chłopca nieocenioną szansą na relaks, pozwalając mu zbierać siły na kolejne wyzwania.