
Sebastian
Mini quad
Sebastian zachorował na początku 2017 roku. Zaczęło się od banalnego bólu nóżek po powrocie z przedszkola, ale podstawowe badania nic nie wykazały. Niestety, ból się pogłębiał, dlatego rodzice pojechali z synkiem na ostry dyżur. Tam zlecono kolejne badania, na podstawie których zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną. Konieczna była wielomiesięczna chemioterapia, najpierw szpitalna, a potem podtrzymująca w domu. Dzięki agresywnemu leczeniu udało się pokonać nowotwór, jednak do dziś Sebastian zmaga się z jego skutkami ubocznymi, m.in. zaburzeniami krzepnięcia i niedoborem witamin.
Chłopiec bardzo lubi wszelkiego rodzaju pojazdy. Ogromną radość sprawiłby mu mini quad, którym mógłby jeździć pod czujnym okiem rodziców.